Chirurg ze szpitala specjalistycznego Pro - Familia w Rzeszowie przed sądem. Prokuratura zarzuca mu nieumyślne spowodowanie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia jednej z pacjentek. W 2013 r oku kobieta zmarła po zabiegu usunięcia kamienia z woreczka żółciowego. Choć, zdaniem śledczych, operację przeprowadzono prawidłowo, wątpliwości budzi opieka pooperacyjna. Lekarz nie przyznaje się do winy.

To miał być prosty zabieg, ale dzień po operacji usunięcia kamienia z woreczka żółciowego w szpitalu Pro Familia stan pacjentki nagle się pogorszył. Lekarze zdecydowali o przewiezieniu jej do innego szpitala. Tam mimo walki o jej życie, kobieta zmarła. Rodzina pani Barbary nie ma wątpliwości, że jej śmierć to efekt błędu lekarza z Pro Familii.

Jak wynika z opinii biegłego, sam zabieg przeprowadzono prawidłowo, pojawiają się jednak zastrzeżenia co do opieki pooperacyjnej. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, lekarz za późno zlecił wykonanie usg.

Oskarżonym w tej sprawie jest specjalista chirurgii ogólnej - dr Janusz Skorupka, który zgodził się na publikację wizerunku i podawanie jego nazwiska. Zarówno lekarz jak i reprezentujący go mecenas nie chcieli jednak rozmawiać o szczegółach. Za spowodowanie nieumyślnego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia pacjentki lekarzowi grozi do roku pozbawienia wolności. Proces w tej sprawie toczy się w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie.