Do 2020 roku Podkarpacie wykorzysta ponad jedną czwartą pieniędzy z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na scalanie gruntów. To najwięcej w Polsce, a skorzystać mają na tym i rolnicy i samorządy. W wielu przypadkach już udało się zamienić rozdrobnione gospodarstwa. Tak jest na przykład w gminie Zarzecze koło Przeworska, gdzie dzięki scaleniom powstały także nowe drogi, przepusty i melioracja.

Gmina Zarzecze na Podkarpaciu, leżąca w powiecie przeworskim, od lat znana była z największego rozdrobnienia gospodarstw. Takiej sytuacji trzeba było w końcu położyć kres. Gmina zorganizowała wiejskie spotkania i ustaliła z rolnikami, że trzeba wreszcie grunty scalić. Jako pierwsze zdecydowały się wioski: Pełnatycze i Rożniatów. Udało się nie tylko uporządkować układ działek w gospodarstwach, ale też wytyczyć potrzebne drogi wśród pól, rowy, przepusty, uregulować stan prawny gruntów, czy zlikwidować wszelkie zakrzaczenia. Na te scalenia gmina dostała w sumie aż 7 milionów złotych, a mieszkańcy przekonali się też, że łączenia gruntów bardzo pomagają, a nie szkodzą ich gospodarstwom i całym wioskom.

Unijne pieniądze z PROW pozwoliły gminie pokonać niezwykle kosztowną biurokrację. Teraz samorząd zajął się więc kolejnymi wioskami: Siennów, Żurawiczki, Maćkówka i Łapajówka. Na te scalenia i prace poscaleniowe gmina dostanie aż 20 milionów złotych. Wójt wymienia mnóstwo korzyści z takich prac. W pierwszym roku od scaleń gmina zwalnia gospodarzy z podatku, a w kolejnych dwu zmniejsza go. Województwo podkarpackie należy do regionów o największym rozdrobnieniu gospodarstw w Polsce, dlatego też w największym stopniu skorzystało jak dotąd z szansy jaką daje PROW. W perspektywie 2014-2020 otrzymało w sumie 77,5 miliona euro na prace scaleniowe. Dzięki temu uda się scalić prawie 30 tysięcy hektarów gruntów. Najwięcej w powiatach : przeworskim, jarosławskim, leżajskim i mieleckim.