Komedia "O co biega" w reżyserii Marcina Sławińskiego zakończyła 24. Rzeszowskie Spotkania Karnawałowe. To sztuka przygotowana przez Teatr Nowy w Zabrzu. W sumie widzowie obejrzeli trzy spektakle.

Tak to jest, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli i nawet bohaterowie sami nie wiedzą "o co biega" - kto jest kim oraz kto kogo goni. Akcja spektaklu rozgrywa się w małym miasteczku na angielskiej prowincji w domu pastora Toopa i jego żony Penelopy. Widzowie obejrzeli również monodram "Shirley Valentine " - błyskotliwie napisaną historię czterdziestolatki, nazywającej siebie "Świętą Joanną od Zlewozmywaków". W tej roli wystąpiła Krystyna Janda. "Nie, niczego nie żałuję" podczas spotkań zaśpiewała też Edith Piaf, grana przez Dagny Ciporę i Małgorzatę Pruchnik - Chołkę. Spektakl przypominający legendę francuskiej piosenki wyreżyserował Jan Szurmiej.

Tradycją spotkań są też czytania performatywne sztuk teatralnych. Groteskową opowieść o rodzinie i dorastaniu w dobie internetu pod tytułem "Jaś i Małgosia" wyreżyserowała Martyna Łyko. Po spektaklach widzowie spotykali się na wieczornych recitalach. Już w kwietniu na deskach Teatru im. Wandy Siemaszkowej premiera spektaklu "Miłość i gniew" według dramatu Johna Osborne'a w reżyserii Jana Nowary.