Udało się to dzięki nowym metodom badań sejsmicznych ziemi. Wielkość szacowana jest na 20 miliardów metrów sześciennych. Prace, prowadzone na zlecenie PGNIG, mają dokładnie udokumentować, co znajduje się na głębokości około 2,5 kilometra.

Prace badawcze prowadzone są na obszarze kilkuset kilometrów kwadratowych, często w bardzo trudnym terenie. W wyznaczonych miejscach takie urządzenia wywołują krótkie drgania ziemi o określonej częstotliwości i parametrach. Fala, bez wyrządzania żadnych szkód, może zejść na głębokość nawet 5 kilometrów. Odczytuje ją rozłożona na powierzchni sieć odbiorników. Wszystkie dane trafiają do mobilnego centrum firmy Geofizyka Toruń, prowadzącej badania na zlecenie PGNiG. Dzięki zapisom fal sejsmicznych z głębi ziemi, można poznać budowę geologiczną danego terenu i gdzie można spodziewać się cennych złóż.

Prowadzone nowymi metodami i na dużą skalę badania sejsmiczne pozwoliły odkryć pod Przemyślem nieznane dotychczas pokłady gazu. Co ciekawe, w złożu eksploatowanym od 60 lat, które wydawało się, że jest już na wyczerpaniu. Pierwsze informacje o nowym, tak zwanym gazowym horyzoncie znajdującym się na głębokości ok 2,5 kilometrów metrów pod ziemią są bardzo obiecujące. Dobrą informacją jest także to, że surowiec z okolic Przemyśla jest najwyższej jakości, bo zawiera aż 98 procent metanu.

W ostatnim czasie na Podkarpaciu odkryto także dwa inne złoża gazu w okolicach Sędziszowa Małopolskiego i Dębicy. Będzie można z nich wydobywać około 90 tysięcy metrów sześciennych na dobę. PGNIG wciąż prowadzi kolejne poszukiwania, do najbardziej obiecujących zaliczane jest Przedgórze Karpackie i Wielkopolska.